Dlaczego na początku głowa stoi na przeszkodzie
Każdy, kto zaczyna tańczyć, zna uczucie przytłoczenia. Muzyka gra, partner czeka, a w głowie kłębi się niekończąca się lista zadań: która stopa idzie pierwsza? Jak to było z ułożeniem rąk? Ta blokada umysłowa jest całkowicie normalna. Podczas nauki nowych ruchów nasz mózg musi początkowo świadomie planować i kontrolować każdy centymetr drogi. Zjawisko upraszczania kroków tanecznych poprzez psychologię i powtarzanie zaczyna się w głowie i powoli przenosi się do ciała. Dopiero gdy stopniowo rezygnujemy ze świadomej kontroli, powstaje płynny, intuicyjny styl tańca, który podziwiamy u doświadczonych tancerzy.
Aby opanować to przejście, pomaga uwolnienie się od wyobrażenia o idealnej choreografii. Właśnie w przypadku prowadzenia i podążania w tańcu w parach nie chodzi o odtwarzanie sztywnych schematów w głowie, lecz o elastyczne reagowanie na sygnały. Kto analizuje logicznie każde przeniesienie ciężaru ciała, ten nie nadąża za rytmem. Magia powstaje wtedy, gdy mózg przejmuje planowanie ogólne, podczas gdy mięśnie wykonują detale jakby same z siebie.







